Witamy na Forum Polonii w Dallas!

Adopcja serca co myślimy o tym

Na kazdy temat...... Czyli wszystko co ci spac nie daje albo lezy na watrobie ;-)

Moderator: kris_k

Robert
Posty: 22
Rejestracja: śr sie 08, 2007 4:42 am
Lokalizacja: Poska
Kontaktowanie:

Adopcja serca co myślimy o tym

Post autor: Robert » czw gru 26, 2013 9:44 am

Adopcja serca co myślimy o tym

Po prostu miłość


Aleksandra Polewska


Kongo, Burundi, Rwanda – głód, choroby, przedwczesna śmierć i wojny domowe. Tysiące sierot.

Aby afrykańskie dziecko miało co jeść i mogło się uczyć wystarczy 60 złotych miesięcznie.

Przyłączając się do akcji „Adopcja Serca” stajemy się jego rodziną.

Na rzecz czarnoskórych dzieci wysyłają pieniądze emeryci, lekarze, graficy, piekarze, maklerzy, studenci. Regularnie wspiera je bardzo wielu ludzi. Najstarszy „rodzic” ma 93 lata, najmłodsi to siedmiolatkowie. „Adopcję Serca” wspierają również przez ofiarowanie modlitwy, cierpienia w intencji dzieci Trzeciego Świata. Wiele jest adopcji zbiorowych. Trzynaścioro dzieci zaadoptował znany polityk, ośmioro wspomaga była właścicielka biura turystycznego. Nie wycofała się nawet wtedy, gdy jej firma zbankrutowała.

„Adopcję Serca” zainicjował w Polsce gdański muzyk Wojciech Zięba. Początkowo nie wiedział skąd zdobyć pieniądze na pomoc, ale pomysł szybko podsunął mu przyjaciel. „Adopcja” miała już długą tradycję na Zachodzie. Wyszukania najbardziej potrzebujących sierot podjęli się działający w Rwandzie pallotyńscy misjonarze i misjonarki. Pierwsza polska deklaracja „Adopcji Serca” została podpisana w czerwcu 1996 r.

Pieniądze trafiają do polskich misjonarzy w Rwandzie. Tam kupowane są za nie m.in. koce, maty, żywność, przybory szkolne, mydło. Sztab generalny „Adopcji serca” działa w podwarszawskim domu Magdaleny Słodzinki, w której komputerze zarejestrowanych jest ponad 2 tys. danych dotyczących polskich rodziców adopcyjnych. Sama adoptowała czarnoskórą Julię. W małym biurze półki uginają się od skoroszytów z korespondencją i zdjęciami afrykańskich podopiecznych. Na podłodze stoją pudła z listami adopcyjnych rodziców do dzieci oraz dzieci do rodziców. „Niektórzy oburzają się, że w Polsce jest tyle potrzebujących dzieci, a ktoś decyduje się pomagać afrykańskiemu – mówi jedna z mieszkanek Konina, oczekująca na adopcyjny przydział.

– Myślę, że „Adopcja Serca” jest powołaniem. Ktoś pomaga dzieciom w Polsce, ktoś w Afryce.

Biedy polskich dzieci, choć bywa ona wstrząsająca, nie da się porównać z biedą, która dotyka sieroty z Afryki”...

http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedz ... 422&nr=246

a niektórzy mężczyźni radzą sobie całkiem nieźle z tym, zobacz co mówią na ten temat Tadeusz Makulski i Zbigniew Ostrowski kliknij tu

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/ar ... Z/70607021


strona www organizatorów adopcji : http://www.maitri.pl

chelena
Posty: 2
Rejestracja: śr sty 29, 2014 2:44 am

Post autor: chelena » śr sty 29, 2014 4:13 am

Bardzo lubię takie pozytywne akcje :)

zuowszedzieVX5t
Posty: 5
Rejestracja: śr sty 29, 2014 10:22 am

Post autor: zuowszedzieVX5t » śr sty 29, 2014 10:25 am

To jest bardzo ciekawa i zacna akcja. I myślę, że każdy z nas powinien rozważyć udział w niej.

ewelina70
Posty: 5
Rejestracja: czw kwie 17, 2014 2:10 pm
Kontaktowanie:

Post autor: ewelina70 » czw kwie 17, 2014 2:13 pm

Godne pochwały fajna akcja

liczi
Posty: 435
Rejestracja: wt sie 06, 2013 5:57 am

Post autor: liczi » pt kwie 18, 2014 5:11 am

Akcja rzeczywiście bardzo pozytywna. Jestem za tym, żeby było ich jak najwięcej.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości