Witamy na Forum Polonii w Dallas!

co robic?

Visa Podatki "polsko-amerykanskie", aplikacje i rozne dokumenty

Moderator: kris_k

Ramzes

co robic?

Post autor: Ramzes » sob sty 03, 2009 2:17 pm

Witam.Planuje wraz z dziewczyna wyjazd do usa a konkretnie do Texasu.Koncze w tym roku studia(energetyka cieplna), a moja dziewczyna jest juz po studiach(architektura krajobrazu).Moje doswiadczenia zawodowe to tradycyjnie budowa i dorabianie na myjni samochodowej.Prosba moja jest taka zebyscie zaproponowali jak najlkepiej postapic w naszej sytuacji:jechac na wizie turystycznej i szukac na czarno pracy?(jezeli tak to jakto jest pozniej z legalizacja pobytu?)czy szukac jakiejs agencji(jezeli tak to gdzie mozna znalezc takie?bo z tego co znalazlem to same W&T) czy moze jeszcze jakies inne opcje sa.Dziekuje z gory za informacje

ramzes

Post autor: ramzes » ndz sty 04, 2009 5:33 am

Sie wszyscy rozpisali ze nie nadazam czytac.Moze chociaz ktos wklei linki do podobnych tematow albo agencji itp?

Wuje nie dobra rada

Przyjazd do Dallas

Post autor: Wuje nie dobra rada » wt sty 06, 2009 7:33 pm

Czesc
Generalnie przyjazd w ciemno odradzam.
Wysiadasz na lotnisku i co dalej?
Z lotniska do Dallas jest ok 40 km, polonia rozproszona,
wiec na pewno przypadkowo nie spotkasz polaka

O prace na czarno tez nie jest latwo (duza konkurencja Meksykow),
wiec jak nie macie u kogo sie zaczepic to moze byc ciezko.

A nie lepiej przez Work and Travel?
Zapewnia legalna robote, ktora moza rzucic i poszukac czegos nowego,
ale przynajmniej bedzie dobry poczatek..

zycze powodzenia

prozankaa

Post autor: prozankaa » śr lut 04, 2009 8:24 pm

z legalizacja pobytu to prawie niemozliwe. Texas nie jest zbyt dobrym stanem jesli chodzi o prace nielegalnie, zwlaszcza w ciemno i jesli nie obracasz sie w srodkowisku ludzi ktorzy pracuja na czarno.
Samochod to podstawa, pewnie bez tez da sie wyzyc ale bardzo ciezko, sa miejsca w ktore nie dojedziesz -wiec jesli mileibyscie pracowac poza Dallas albo w weekendy to jak sie tam dostaniecie?

Jesli chodzi o prace dla inzynierow to tu raczej dobra wiadomosc. Trzeba znac jezyk w miare dobrze i zalapac sie do firmy ktora poszukuje inzynierow (niektore branze sa naprawde w potrzebie jak bp geologowie) wiec czasem mozna znalezc firme ktora sponsoruje pracownika i po 3 latach mozna dostac staly pobyt.

Na wypad w nieznane polecam raczej NY a w drugiej kolejnosci Chicago. Mozna sie gdzie zaczepic, nie potzreba samochodu bo mozna znalezc prace bez no i polskie sklepy z dobrym zaopatrzeniem

pozdrawiam i zycze rozsadnego wyboru

ps. 7 lat temu z mezem a wtedy chlopakiem ruszyslismy wlasnie w taka wyprawe w nieznane do NY - 3 ms wypad byl naprawde udany i z wieloma przygodami choc drugi raz nie zdecydowalibysmy sie na taka eskapade

prozankaa

Post autor: prozankaa » śr lut 04, 2009 8:28 pm

A jesli chodzi o agencje to nie NY, tutatj nie ma czegos na zasadzie -idziesz bez zielonej karty i dostajesz prace (to chyba miales na mysli mowiac o linkach do agencji). Tu agencje sa albo latynoskie albo amerykanskie ktore poszukuja profesjonalnej pracy.

No i jesli liczysz na tlumy polonii odwiedzajacej te strone to polecam raczej szukanie polakow w inny sposob-gg lub naszaklasa

Awatar użytkownika
Mariuszbemowo
Posty: 77
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:13 pm
Lokalizacja: Warsaw,Dallas

Post autor: Mariuszbemowo » śr lut 04, 2009 9:30 pm

Polaków na GG i Naszej Klasie w Dallas na pewno nie znajdzie.Lepiej niech szuka info na www.ewiza.com/forum2/

Awatar użytkownika
Mariuszbemowo
Posty: 77
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:13 pm
Lokalizacja: Warsaw,Dallas

Post autor: Mariuszbemowo » śr lut 04, 2009 9:32 pm

A samochód w Teksasie bardzo jest potrzebny.W NY lub Chicago nie ma problemu,tu Dallas i naokoło bez auta ani rusz...

Samochod w texasie

Samochod w texasie

Post autor: Samochod w texasie » czw lut 05, 2009 8:31 pm

Niestety bez samochodu ani rusz w Texasie i w Dallas.
Transport publiczny w postaci szczatkowej i kursuje co godzine...

Korki tez znosne, w miare, wiec nie ma powodu zeby sie przesiasc do autobusu...
Zreszta kto wytrzyma (a w szczegolnosci bialy czlowiek) w lato godzine na przystanku bez jakiegokolwiek zadaszenia...

Awatar użytkownika
Mariuszbemowo
Posty: 77
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:13 pm
Lokalizacja: Warsaw,Dallas

Post autor: Mariuszbemowo » czw lut 05, 2009 9:39 pm

dzis własnie odczułem stanie na przystanku na Lamar i Elm,czekałem na autobus nr 49, byłem o 7.20 i czekałem do 8.30, to ostatni autobus stąd,potem by byla kaplica, 8 km na piechote wcale mi sie nie usmiecha do Irving.Zrobiłem wczesniej 4 km z Irving do Dallas,dalej już mi się nie chciało,wróciłem, brak chodników, fragmentarycznie są.
Rower chciałem kupić,mam tu niedaleko komis na Mackinbird i Stemmos,ale odechciało mi się,chodników brak,wiec po co rower.

Samochod w texasie

Samochod w texasie

Post autor: Samochod w texasie » pt lut 06, 2009 6:15 am

A pomysl sobie o stanie w lato na przystanku,
a wlasciwie przy slupku...
Jako ze jestes bialy, zapewniam, ze nie dasz rady wystac godzine na sloncu!!

A przy okazji, moze sie podzielisz wrazeniami jazdy autobusami,
mnie sie nigdy jeszcze nie zdarzylo, mimo ze mieszkam tu juz pare ladnych lat....

Czy jest bezpiecznie itd...

Kup sobie rower, zawsze lepiej niz stanie na przystanku

Awatar użytkownika
Mariuszbemowo
Posty: 77
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:13 pm
Lokalizacja: Warsaw,Dallas

Post autor: Mariuszbemowo » pt lut 06, 2009 11:06 am

stoję pod słupkiem,pogoda teraz nie jest zła,moze w lecie być gorzej i tu masz racje,autobus nadjezdza i wsiadam,na razie bezpiecznie jechałem tu i tam, większosc w autobusie to Afroamerykamy i Meksykanie,białego jak na lekarstwo,ale wydaje mi sie ze jest spoko w tym temacie.Moze budzic trochę niepokój taka sytuacja,ale to chyba nie XIX wiek? Ktoś z forumowiczów pisal,ze tu jest spokojniej,niz w NY czy Chicago,mam tez takie wrazenie.Czas pokaże zresztą ...

Samochod w texasie

Podroz autobusem

Post autor: Samochod w texasie » pt lut 06, 2009 8:29 pm

Pewnie Ci co rozrabiaja to autobusem nie jezdza..
Takich zawsze stac na 20 letniego Różowego Cadillaca,
który podskauje na półmetrowych resorach w takt muzyki ;-)

A ile kosztuje przyjemność pojeżdżenia autbusem po Dallas?

Voyager

Re: Podroz autobusem

Post autor: Voyager » sob lut 07, 2009 10:10 pm

Samochod w texasie pisze:Pewnie Ci co rozrabiaja to autobusem nie jezdza..
Takich zawsze stac na 20 letniego Różowego Cadillaca,
który podskauje na półmetrowych resorach w takt muzyki ;-)

A ile kosztuje przyjemność pojeżdżenia autbusem po Dallas?
Ja kiedys jezdzilem od czasu do czasu autobusem i nie jest w cale tak zle. Zgadzam sie ze w NYC czy Chicago jest o wiele wiecej 'niebezpiecznych' osob, chociaz ja trzymalem sie zawsze North Dallas. Wiekszosc tych murzynow czy latynosow to po prostu biedni ludzie ktorych nie stac na samochod.

Transport autobusem kosztuje $1.50 lokalnie albo $2.50 po calym DFW za jeden przejazd. A bilet jednodniowy $3.00/$5.00

Ale to prawda ze autobusy kursuja rzadko. Czemu nie kupic samochodu, wcale nie sa takie drogie.

Samochod w texasie

A czy ktos jezdzil autobusem w Poludniowym Dallas

Post autor: Samochod w texasie » pn lut 09, 2009 10:08 pm

Dzieki za informacje.

A czy ktos jezdzil autobusem w Poludniowym Dallas?

To musi byc lepsze od "Six Flags" ;-)

Awatar użytkownika
Mariuszbemowo
Posty: 77
Rejestracja: pn sty 26, 2009 1:13 pm
Lokalizacja: Warsaw,Dallas

Post autor: Mariuszbemowo » śr lut 11, 2009 12:23 am

od 1,5 tygodnia jezdze autobusami wespół z Afroamerykanami, płace 3$ za całodniowy przejazd, nawet kilka razy byłem w Fort Worth za 5$,jakos nie doswiadczyłem niebezpieczeństwa ze strony naszych braci z drzewa w Afryce. Jakkolwiek, w centrum Dallas spotykam troszkę dziwnych Afro, to sa biedni ludzie i nawet za duzo nie chcą, czasami proszą o jakąś zapomogę.Wiecej razy zastanawiam się, jak widzę młodych Afro w Downtown,jak wrzeszcza i skaczą jak "małpy" i udają cos jak taniec, mają spodnie opadające w dół i na oko 15 do 20 lat, ale nawet Ci starsi Murzyni tzn homeless też czasami potrafią być nieprzyjemni,jak im odmówisz dolara... Poza tym spox,TRE i wszystkie trains objechałem wszerz i wzdłuż, nawet nie jest tak tragicznie.Podobno gorzej na Murzynowie w Chicago,ale tam nie dojechałem,bo kolo mnie ostrzegał :)

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość