Witamy na Forum Polonii w Dallas!

Pewnie znacie.

Odpowiedz

Emotikony
:D :) :( :o :shock: :? 8) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :wink: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Pewnie znacie.

Re: Pewnie znacie.

autor: furiatka1 » wt cze 07, 2016 6:45 am

W dzień wypłaty kieszonkowego zwraca się ojciec do syna:
- Możesz wybierać: 20 złotych jak zwykle, albo 200 złotych plus lanie od matki, po tym jak się jej przyznasz, że te czarne majteczki, które znalazła w moim samochodzie należą do Twojej dziewczyny.

Re: Pewnie znacie.

autor: Lbuu31 » pt cze 03, 2016 6:18 am

- Sąsiad pożycz 2 wiadra wody.
- Przecież Ty masz swoją studnię...
- No tak, teściowa tam wpadła ale woda jej tylko do brody sięga.

Re: Pewnie znacie.

autor: elkaelka » śr cze 01, 2016 6:01 am

autor: usrs » wt mar 24, 2015 5:23 am

Przychodzi facet do szpitala i mówi:
- Chciałbym, żeby mnie wykastrowano.
- Wykastrowano? Jest pan pewny?
- Tak, jestem pewny.
Na drugi dzień odbył się zabieg, wszystko poszło dobrze. Lekarz będąc ciekawy przyczyny, z jakiej pacjent chciał się wykastrować, pyta:
- Dlaczego chciał się pan wykastrować?
- Wie pan, moja narzeczona jest ortodoksyjną żydówką i powiedziała, że jak tego nie zrobię, to nie wyjdzie za mnie.
- To może pan się chciał obrzezać?
- A co ja powiedziałem?

autor: risendom » wt mar 24, 2015 1:56 am

- Co robi dzik w zamku?
- Penetruje lochy
_________________________________
Kurs na prawo jazdy Odlewnicza

autor: operaa » pn lut 23, 2015 4:21 pm

Popiwszy sobie w barze mężczyzna usiłuje wrócić do domu ale nie może wstać.
Każda próba kończy się upadkiem. W końcu wyczołguje się z knajpy i tym sposobem dociera do domu. Kładzie się cichutko spać w nadziei, że żona niczego nie zauważyła. Jednak rano okazuje się, że wie wszystko.
- Znowu się schlałeś jak świnia - mówi z wyrzutem.
- Skąd wiesz?
- Znowu dzwonili z baru, że zostawiłeś tam wózek inwalidzki...

autor: Zośka » pn lut 23, 2015 11:30 am

Kobieta słyszy dzwonek do drzwi.
Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze.
- Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
- O Boże! Jak to się stało?
- Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
Kobieta pyta przez łzy:
- Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
- Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać.

autor: motlohh » pn lut 23, 2015 3:13 am

Idzie sobie prezes banku przez ulicę, stoi żebrak na ulicy i mówi:
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Dzień dobry, pan mnie zna?
- Tak, pracowałem kiedyś w pana banku, ale mnie pan zwolnił.
Prezes idzie dalej, widzi kolejnego żebraka.
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Pan też mnie zna?
- Tak, pracowałem kiedyś u pana, ale mnie pan zwolnił.
Idzie prezes dalej, widzi kolejnego żebraka szperającego w śmietniku.
- Dzień dobry, panie prezesie.
- Pana też zwolniłem?
- Nie, ja jeszcze u pana pracuję, tylko mam teraz przerwę na lunch...

autor: TheDebbie95 » pt lut 20, 2015 7:29 am

Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany: -co to jest?-pyta -to są banany-odpowiada sprzedawca - U nas są taaaaaakie banany!! Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada a on na to że u nas są taaakie pomarańcze.sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna.po czym znowu murzyn pyta się -Co to jest??I pokazuje na morele. Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada , a murzyn wyśmiewa go i pokazuje że u niego są taaaaaaaakiee morele.Po czym pokazuje na arbuza i pyta się. -Co to jest?? A sprzedawca na to: - A TO JEST POLSKI p***lony ZIELONY GROSZEK!

autor: najkach » pt lut 20, 2015 4:20 am

matzak91 pisze:Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do sw. Mikołaja. "Drogi sw. Mikołaju jestem bardzo biedny ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały!"
Haha, to częste myślenie dzieci.

autor: matzak91 » czw lut 19, 2015 3:42 pm

Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do sw. Mikołaja. "Drogi sw. Mikołaju jestem bardzo biedny ale chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna."
Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te ku..y z poczty zaj..ały!"

autor: richieRICH » czw lut 19, 2015 3:27 am

Sierżant tłumaczy zasady metrycznego układu jednostek:
- W układzie metrycznym woda wrze przy 90 stopniach.
Na to szeregowiec:
- Najmocniej przepraszam, panie sierżancie, woda wrze w temperaturze 100 stopni.
- Oczywiście, co za głupia pomyłka! To kąt prosty wrze przy 90 stopniach.

autor: Naranrea » śr lut 18, 2015 5:53 pm

Popiwszy sobie w barze mężczyzna usiłuje wrócić do domu ale nie może wstać.
Każda próba kończy się upadkiem. W końcu wyczołguje się z knajpy i tym sposobem dociera do domu. Kładzie się cichutko spać w nadziei, że żona niczego nie zauważyła. Jednak rano okazuje się, że wie wszystko.
- Znowu się schlałeś jak świnia - mówi z wyrzutem.
- Skąd wiesz?
- Znowu dzwonili z baru, że zostawiłeś tam wózek inwalidzki...

autor: Adelajdaup » śr lut 18, 2015 1:14 pm

Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota:
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUSy nasze popłaciłaś?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Karol całuję ja tak jak nie całował od lat 30tu, śmieje się, wrzeszczy jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te skur***** znajdą nas, nawet na końcu świata!!!

autor: oTadeoO » śr lut 18, 2015 3:43 am

Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka!
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku...
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje...
- No nie bądź taki ... Wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Sienę to musisz z tym żyć...

Na górę